1.04.2013, Wągrowiec, Polska Jadąc tandemem niestety ma się ograniczoną przestrzeń bagażową i trudna sztuka pakowania staje się jeszcze trudniejsza. Nam się to jakoś udało. W sumie dobrze się składa, że nie mamy za dużo miejsca, bo zmieściło się mniej rzeczy zbędnych. W tylne sakwy spakowaliśmy ubrania na cztery pory roku (póki co, zimowy komplet oczywiście wieziemy na sobie). Z przodu jedną sakwę wypełniamy wszelkiej maści lekarstwami i witaminami od mamy oraz zestawem łazienkowym, a w drugiej jedzie nasza kuchnia z prymusem i.kompletem do gotowania (garnek, czajnik, patelnia). Puma tym razem będzie musiała zostać w domu:-( |
Aktualności >


